Dlaczego "brzydkie" sneakersy to HIT 2018?
W
grudniu ubiegłego roku po raz pierwszy ukazały się nagłówki mówiące o tym, że grubaśne,
toporne adidasy będą hitem roku 2018. Wówczas ta teza mogła wydawać się
całkowicie zmyśloną, jednak stała się faktem.
Rzeczywiście cały bieżący rok
kalendarzowy upłynął pod znakiem masywnych kicksach rodem z lat 90-tych, które
wyróżniają się ogromną podeszwą o dziwnym kształcie i co najmniej
nieminimalistyczną cholewką.
Już
od czasu opublikowania pierwszych przesłanek o nowym trendzie wśród sneakersów
zaczęło rosnąć szaleństwo wokół masywnych butów sportowych. Popularność tych
kicksów zdążyła się podwoić w miarę
wzrostu ciężaru cholewek. Jeśli już pokusimy się o podsumowanie tego roku,
będziemy mogli z pewnością przyznać, że oldschoolowe, pozornie brzydkie buty sportowe
to rzeczywiście jeden z największych trendów w sneakersach w sezonie 2018.
W czasie ostatnich
miesięcy prawie każda gwiazda czy influencerka począwszy od Los Angeles aż do
Paryża była widziana w „ortopedycznych” kicksach. To oczywiście nie całe grono
ich promotorów. Są w tym gronie także takie znane osoby, jak Kaia Gerber, Bella
Hadid, Kim Kardashian i inne. Każda z celebrytek choć zawiązała na swoich
stopach parę grubych adidasów, które powstawały w latach 90. Wszystko zaczęło
się od momentu, kiedy marka Fila wprowadziła na półki
sklepowe swoje „buty taty” - model Disruptor 2. Obecnie, dzięki ponownemu
zainteresowaniu modą z tamtej epoki i jej mocnemu powrotowi, włoska marka przeżywa
prawdziwy renesans – na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy odbywały się nawet
pokazy jej kolekcji.

Klasyczne
marki odzieży sportowej również pomogły zmienić styl obuwia sportowego, które
jest obecnie najmodniejsze. Stały się one już nie tylko gadżetem odważnych
modowo dziewczyn, ale przeszły z niszy modowej na główny nurt. W efekcie najsłynniejsze
domy mody dodały przerysowane sneakersy do swoich kolekcji z 2018 roku.
Niektórzy projektanci, tacy jak Stella McCartney, uprościli cholewkę
popularnych wersji z lat 90. Fundując im nieco smuklejsze
dopasowanie. Inni jednak na dobre
wpadli w wir nostalgii, nie zmieniając absolutnie nic, a nawet wyolbrzymiając
charakterystyczne elementy starych projektów. Były wśród nich takie modele Nike
z M2K Tekno, Puma z butami Thunder czy Balenciaga z Triple S.

Trend
ten stanowił i nadal stanowi świetną okazję do rozszerzenia swojej kolekcji
sneakersów o buty spoza minimalistycznego stylu. I choć buty tego typu mogą
wyglądać komicznie i niewygodnie, to w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Kicksy
te są zwykle dużo bardziej wszechstronne, niż mogłoby się wydawać. Co więcej, „grube”
sneakersy mogą znacznie poszerzyć zakres i stopień odwagi każdej garderoby.
Wszystko dzięki ich masowemu urokowi, nie zaś tylko dzięki sneakerheadom. Fajne w nich jest
również to, że można bez problemu połączyć ich styl z czymkolwiek, począwszy od
eleganckiej sukienki i spódniczki, kończąc na dopasowanym garniturze lub
spodniach. Ale kluczem do
utrzymania zamierzonego wyglądu jest równowaga - im bardziej nowoczesny, gładki
lub elegancki strój, tym mocniejsze kicksy mogą być noszone. Oto właśnie ta
ekstrawagancja, na jaką można sobie pozwolić, mając w garderobie jedną z par „ortopedycznych”
kicksów.
Dodatkowo, te charakterystyczne
sneakersy są także dobre do czegoś, do czego powszechnie akceptowane i teoretycznie
najmodniejsze kicksy zwykle się nie nadają: chodzenie. Tymczasem toporne,
retro-kicksy są ultra-wygodne i nadają płynności każdemu ruchowi nóg. O to
chodzi!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz