niedziela, 21 października 2018

Dlaczego "brzydkie" sneakersy to HIT 2018?

W grudniu ubiegłego roku po raz pierwszy ukazały się nagłówki mówiące o tym, że grubaśne, toporne adidasy będą hitem roku 2018. Wówczas ta teza mogła wydawać się całkowicie zmyśloną, jednak stała się faktem. 

Rzeczywiście cały bieżący rok kalendarzowy upłynął pod znakiem masywnych kicksach rodem z lat 90-tych, które wyróżniają się ogromną podeszwą o dziwnym kształcie i co najmniej nieminimalistyczną cholewką.

Już od czasu opublikowania pierwszych przesłanek o nowym trendzie wśród sneakersów zaczęło rosnąć szaleństwo wokół masywnych butów sportowych. Popularność tych kicksów  zdążyła się podwoić w miarę wzrostu ciężaru cholewek. Jeśli już pokusimy się o podsumowanie tego roku, będziemy mogli z pewnością przyznać, że oldschoolowe, pozornie brzydkie buty sportowe to rzeczywiście jeden z największych trendów w sneakersach w sezonie 2018.


W czasie ostatnich miesięcy prawie każda gwiazda czy influencerka począwszy od Los Angeles aż do Paryża była widziana w „ortopedycznych” kicksach. To oczywiście nie całe grono ich promotorów. Są w tym gronie także takie znane osoby, jak Kaia Gerber, Bella Hadid, Kim Kardashian i inne. Każda z celebrytek choć zawiązała na swoich stopach parę grubych adidasów, które powstawały w latach 90. Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy marka Fila wprowadziła na półki sklepowe swoje „buty taty” - model Disruptor 2. Obecnie, dzięki ponownemu zainteresowaniu modą z tamtej epoki i jej mocnemu powrotowi, włoska marka przeżywa prawdziwy renesans – na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy odbywały się nawet pokazy jej kolekcji.

 



Klasyczne marki odzieży sportowej również pomogły zmienić styl obuwia sportowego, które jest obecnie najmodniejsze. Stały się one już nie tylko gadżetem odważnych modowo dziewczyn, ale przeszły z niszy modowej na główny nurt. W efekcie najsłynniejsze domy mody dodały przerysowane sneakersy do swoich kolekcji z 2018 roku. Niektórzy projektanci, tacy jak Stella McCartney, uprościli cholewkę popularnych wersji z lat 90. Fundując im nieco smuklejsze dopasowanie. Inni jednak na dobre wpadli w wir nostalgii, nie zmieniając absolutnie nic, a nawet wyolbrzymiając charakterystyczne elementy starych projektów. Były wśród nich takie modele Nike z M2K Tekno, Puma z butami Thunder czy Balenciaga z Triple S.


Trend ten stanowił i nadal stanowi świetną okazję do rozszerzenia swojej kolekcji sneakersów o buty spoza minimalistycznego stylu. I choć buty tego typu mogą wyglądać komicznie i niewygodnie, to w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Kicksy te są zwykle dużo bardziej wszechstronne, niż mogłoby się wydawać. Co więcej, „grube” sneakersy mogą znacznie poszerzyć zakres i stopień odwagi każdej garderoby. Wszystko dzięki ich masowemu urokowi, nie zaś tylko dzięki sneakerheadom. Fajne w nich jest również to, że można bez problemu połączyć ich styl z czymkolwiek, począwszy od eleganckiej sukienki i spódniczki, kończąc na dopasowanym garniturze lub spodniach. Ale kluczem do utrzymania zamierzonego wyglądu jest równowaga - im bardziej nowoczesny, gładki lub elegancki strój, tym mocniejsze kicksy mogą być noszone. Oto właśnie ta ekstrawagancja, na jaką można sobie pozwolić, mając w garderobie jedną z par „ortopedycznych” kicksów.


Dodatkowo, te charakterystyczne sneakersy są także dobre do czegoś, do czego powszechnie akceptowane i teoretycznie najmodniejsze kicksy zwykle się nie nadają: chodzenie. Tymczasem toporne, retro-kicksy są ultra-wygodne i nadają płynności każdemu ruchowi nóg. O to chodzi!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz