Buty koszykarskie Puma na boiskach najpopularniejszej ligii
koszykarskiej? Otóż czemu nie?
W sierpniu w sneakersowym świecie nieco zawrzało. Wszystko
za sprawą krótkiego posta nadanego przez Terry Roziera. Miał on wówczas prostą
wiadomość dla dwóch wielkich i ważnych światów: koszykówki i sneakersów.
Wiadomość brzmiała: "I ain't f-----' with nobody else
but Puma”
Deklaracja ze strony gracza drużyny Boston Celtics szybko
została przerobiona na grafikę na oficjalnym koncie Instagramowym linii
produktów Puma Basketball, idealnie podkreślając i umacniając komunikat o tym,
że firma ta nareszcie uzyskała okazję wprowadzenia swoich butów na boiska NBA
po raz pierwszy od 20 sezonów na rynku.
Marka Puma, która wylądowała w czołówce w pierwszej
piętnastce w tegorocznych zestawieniach i rankingach, w tym dzięki najlepszym
grom takich zawodników, jak Deandre Ayton czy Marvin Bagley III – zaoferowała
graczom szansę natychmiastowego stawienia się twarzą marki, zamiast czekania na
swoją kolej w większych firmach .
"Nike to Nike, Adidas to Adidas… Grałem w ich butach i
takie tam, ale teraz to czysty biznes", powiedział Ayton w Raporcie Bleachera.
"Już nie chcesz po prostu danego produktu, już nie jesteś dzieckiem. Tak
naprawdę próbujesz zdobyć bank i bogactwo – tylko o to w tym chodzi."
Nadchodzące kampanie marketingowe, informacje o przyszłym
produkcie, dziwaczna widoczność w mediach społecznościowych i (tak, dobrze
czytasz) dostęp do "Puma Jet" - nowego prywatnego samolotu dla
sportowców stały się kluczowymi czynnikami przyciągającymi graczy NBA. To
wszystko jest częścią nowej kampanii niemieckiej marki sportowej. Ta jest z
kolei częścią planu ożywienia marki Puma Basketball, planu, który był
realizowany przez ostatnie 16 miesięcy.
Branża sneakersów do koszykówki została zdominowana przez
markowe buty sportowe, z czego prawie 70% to buty noszone przez graczy NBA,
które w zeszłym sezonie zostały wypromowane przez grupę zaledwie 15 zawodników.
Jednak marka Puma zastosowała inne podejście, gdy rozstawiała listę nazwisk,
które będą promować jej projekty.
"Koncepcja modelu sygnaturowego jest trochę zepsuta i
trzeba jej rzucić nowe wyzwanie" - powiedział Adam Petrick, globalny
dyrektor marki i marketingu Pumy. "Wiem, że przez ostatnie 30 lat
motywował on wiele firm obuwia do koszykówki, ale my staramy się robić odmienne
rzeczy"- dodał.
Pod wieloma względami marka Puma uczy się na błędach własnej
przeszłości. Firma bowiem podpisała kontrakt na lata 1998-99 z Vincem Carterem,
ale gracz doszedł do wniosku, że zamknie ją po dwóch latach, co pozostawiło
markę z wydatkami marketingowymi związanymi z modelem i przypisało jej niespodziewaną
kategorię ubrań i obuwia do koszykówki.
Teraz, gdy Puma powraca na rynek koszykówki rywalizując nie
tylko z Nike i Adidasem, ale także z Under Armour i mnóstwem chińskich marek,
firma rozszerza zakres swojej listy zawodników NBA. Poza klasą początkującą i
Rozierem, który nie był dotychczas kontraktowany z żadną firmą obuwniczą w
zeszłym sezonie, Puma będzie intensywnie oceniać tegoroczną grupę graczy
wolnych od kontraktów i przypisanych modeli. Marka miała plany na rozszerzenie swojej listy
do aż 15 graczy jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.
Jak marka zamierzała skusić zawodników do współpracy? Poza
zobowiązaniami marketingowymi i wysokimi ofertami pieniężnymi, marka wyraźnie
pokazywała graczom cały szereg dodatkowych zalet i uwygodnień. Co ciekawe,
firma była bardzo kreatywna w wymyślaniu dodatkowych korzyści dla potencjalnych
graczy. Zwłaszcza jeden aspekt wyróżniał ją ponad resztę: prywatny samolot Puma
Jet do dyspozycji celebrytów-koszykarzy. Jay-Z i jego partnerzy zaprezentowali
ten prywatny samolot w lipcu tego roku.
Ciekawostka: Numery namalowane na ogonie samolotu Puma Jet -
N444SC - są bezbłędnym kodowaniem połączonym z nickiem Jaya-Z. N to standardowy
amerykański kod rejestracyjny odrzutowca, zaś numer 444 odnosi się do
najnowszego albumu rapowego muzyka. Końcówka SC zaś to skrót od jego imienia - Shawn
Carter.
Dlaczego akurat Jay-Z? Raper ten jest obecny w NBA w jakiejś
formie od ponad dekady. Miał on swoje własne kicksy Reebok w 2003 roku, później
stał się właścicielem marki Brooklyn Nets i założył Roc Nation Sports w 2013
roku. Teraz jest ważną postacią nie tylko w podróżach lotniczych Pumy, ale
także w reaktywacji linii Puma Basketball jako całości.
„Współpracowaliśmy już z Roc Nation jako partnerem na wiele
różnych sposobów, więc podeszliśmy do Jaya-Z specjalnie, by zobaczyć, czy byłby
zainteresowany partnerstwem biznesowym w tym zakresie "- powiedział
Petrick.
I choć Jay-Z nie jest być może postrzegany jako twórca tak
wpływowy i stylowy jak Kanye West czy Travisa Scotta, to jednak ma on inną wartość
dodaną - gracze spoglądają na Jaya-Z bardziej jak na współczesnego króla kilku
branż i od dawna szanują jego umiejętności biznesowe. Wyjątkowość
transcendencji Jaya-Z sprawia, że jego dołączenie do Pumy jest bezprecedensowe.
Rola Jay-Z we współpracy z Pumą została po raz pierwszy
ogłoszona przez prezesa linii Puma Basketball, ale kiedy pojawiły się pytania o
potencjalny konflikt interesów pomiędzy tą jego rolą a rolą z agencją Roc
Nation Sports, jego tytuł w Pumie został zmodyfikowany do dyrektora kreatywnego,
choć jest to dość mgliste oznaczenie w branży sneakersowej (a jednak dość
popularne – doskonale pamiętamy, że takie same miano dostał Kanye przy
współpracy z marką Adidas).
Dokładna rola Jaya-Z pozostaje dość mglista, a marka w luźny
sposób określa jego obowiązki jako "doradcy kulturalnego i kreatywnego".
Początkowe wyobrażenie, że będzie on tylko wskazywał kierunek, w którym marka
ma się promować, wzbudziłby obawy zarówno rywalizujących marek, jak i konkurujących
ze sobą agentów. Co ciekawe pojawiło się kilka skarg zgłoszonych do związku
zawodników ligi (według kilku źródeł). Co więcej, inni agenci obawiają się, że
podpisanie umowy Jaya z Pumą może potencjalnie skłonić zawodników do ucieczki
do Roc Nation, podczas gdy konkurencyjne marki zastanawiają się głośno, czy
klienci Roc Nation mogą używać Pumy w celu podniesienia cen kolejnych ofert na
promowanie butów Nike lub Adidasa.
Jednak z punktu widzenia Pumy, nawet bez bezpośrednie
zaangażowanie Jaya-Z oraz trwająca współpraca z Roc Nation okazała się
korzystna dla obu stron. Pewna pula klientów pochodzi z 2013 roku, kiedy to Solange
Knowles, siostra żony Jay-Z, Beyonce, podpisała z Pumą kontrakt na ambasadorkę
marki. Gwiazda popu Rihanna, raper Big Sean, gwiazda WNBA Skylar Diggins-Smith
i gracze NFL również poszli w te ślady.
Puma wykorzystała ten związek jako poligon doświadczalny dla
swego powrotu do NBA, mając w garści byłego sportowca Nike - Rudy'ego Gaya,
także klienta Roc Nation. Przetestował on prototypy nowych kicksów Puma i przekazał
swoje spostrzeżenia, które pomogły ulepszyć buty w ciągu ostatniego roku.
Nawet w przypadku Jay-Z na pokładzie i zaangażowania całej
firmy w obfite zasoby, decyzja Pumy o skoncentrowaniu się na kategorii butów do
koszykówki trafiła na względnie trudny okres dla rynku koszykówki i tego sportu
drużynowego jako całości.
Dlaczego? Musimy pamiętać, iż sprzedaż butów do koszykówki
osiągnęła w 2015 roku wartość 1,3 mld dolarów, ale w 2017 roku spadła już do
13,6 procent. Wynika to z badań przeprowadzonych przez grupę NPD. Badacze tej branży
za powód wymieniali wysokie koszty zawierania transakcji dla graczy, a także
rosnącą sprzedaż bieżących trendów wśród zawodników. Dokładne informacje o
markach pokazały, że mniej niż 10 procent sprzedanych butów do koszykówki jest
rzeczywiście używanych zgodnie z ich przeznaczeniem, przy czym jedynie
większość par butów Nike i Jordan Brand jest używana na boisku.
"Biorąc pod uwagę to, jak wiele marek w swych działaniach
marketingowych poświęca się wynikom sprzedaży od początku tego roku, wynik jest
rozczarowujący" - powiedział Matt Powell, analityk NPD Group.
W przypadku Pumy ten mroczny rynek butów sportowych ma wpływ
na to, jak marka będzie projektować swoje buty koszykarskie.
"Zawsze będziemy stosować podejście hybrydowe i
wprowadzać nasze najbardziej elitarne innowacje i technologie, a ponadto
wprowadzać je do projektów, które powinny jednocześnie po prostu świetnie wyglądać."
- powiedział Petrick.
Pierwszym sneakerem „odrodzenia” linii Puma Basketball jest
zmodernizowany but dzianinowy o nazwie Puma Clyde. Oryginalnie wykonany dla New
York Knicks Hall of Fame i zawodnika Walta "Clyde" Fraziera w 1973
roku, sneakersy ten miał długi żywot jako but lifestyle’owy o ponadczasowym
wyglądzie. Sprzedaż wersji The Clyde Court Disrupt, stylizowanej przez byłego
szefa marki Seana O'Shea, rozpoczęła się w październiku. Model kosztował jedynie
120 $ i był noszony przez wszystkich zawodników współpracujących z Pumą.
Podczas gdy istnieje ryzyko, że koszykówka i odzież
koszykarska zacznie tracić na popularności i wartości w granicach USA, Puma
szuka swego szczęścia także za granicą, a dokładniej w Chinach, gdzie już zaczęła
otwierać pierwsze z planowanych 400 do 600 sklepów. Co więcej, marka ma
nadzieję, że do 2022 roku stanie się największym graczem na rynku w tym kraju.
Na razie Puma jest daleko od swoich konkurentów w całym tym ogromnym regionie,
z całkowitą sprzedażą poniżej 500 milionów dolarów, w porównaniu do 4 miliardów
dolarów uzyskiwanych w sprzedaży przez marki Nike i Adidas (według szacunków
Wedbush Securities). Co ciekawe, nawet takie marki jak Skechers i New Balance mają
dużo większe dochody w branży.
Podczas gdy Grupa NPD jest sceptycznie nastawiona do wizji i
planów Pumy względem rynku koszykówki oraz sceptycznie podchodzi do ogólnie
przyjętej strategii marki, analityk obuwia i odzieży Wedbush Securities
Christopher Svezia pozostaje pełen nadziei.
"Naszym zdaniem, marka Puma ma silną strategię, która
powinna być w stanie przyciągnąć kluczowe postaci ze świata kultury, takie jak
Jay-Z oraz sportowców. To pomoże jej włamać się do branży koszykarskiej."
- powiedział Szevia.
Podczas gdy odnowiony model Clyde Court był opracowywany
przez ponad rok, sportowcy, którzy podpisali kontrakt z marką mieli tylko kilka
tygodni na rozpoczęcie promowania butów, zanim rozpoczęli letnie rozgrywki
ligowe ze swoimi nowymi zespołami. Co ciekawe, w czasie swojej letniej gry w koszulce
drużyny Phoenix Suns, Ayton nosił parę butów Nike Kobe AD z kolorowym logo w
kształcie łyżwy, wywołując tym samym serię błyskawicznych pytań w mediach
społecznościowych.
Jak zareagowała sama marka? "Nie chcieliśmy, żeby Ayton
zrobił coś, co naruszałoby jego granice wygody" - powiedział Petrick,
pozwalając Aytonowi na razie porzucić prototyp modelu Pumy i wrócić do butów, w
którym zawodnik czuł się bardziej komfortowo.
Tymczasem Puma współpracuje z Aytonem nad dopracowaniem
swoich modeli. Według tych, którzy nosili już nową wersję modelu, odczucie pod
stopami jest w porządku i buty dają ogólny komfort. Sam Ayton jednak potrzebuje
większego dopasowania w przedniej części buta, aby czuć się bezpieczniej i
pewniej na boisku.
„Bycie fit jest ważnym aspektem każdego naszego buta do
koszykówki", powiedział Petrick, dodając, że Ayton ma rozmiar 18, co wymaga
od projektantów pochylenia się nad szeregiem detali, co jest typowe w pracy nad
butami do sportu wyczynowego. Zwłaszcza w tak dużym rozmiarze.”
Ayton pierwszy raz nosił model Clyde Court tuż przed zakończeniem
projektu, podczas prywatnego treningu w Phoenix. Warto dodać, że niestandardowe
buty sportowe kreowane celowo dla graczy mogą często produkować się od trzech
do sześciu tygodni, a po wszystkim muszą przebyć drogę wprost z zagranicznych
fabryk.
Obie strony tej kooperacji spotykały się kilka razy, aby
wypracować właściwe rozwiązania. Podczas gdy Ayton spędził większość letniej
ligi w Nike, Puma nie miała obaw, że będzie on musiał uciec do konkurencji w
sezonie zasadniczym.
"Jedną z rzeczy, nad którą pracowaliśmy z Aytonem jest
stworzenie projektu butów, które mają dawać dokładnie takie samo odczucie w
rozmiarze 18, jak w rozmiarze 11", powiedział Petrick. "To było prawdziwym
wyzwaniem."
To samo wyzwanie, przynajmniej z punktu widzenia marketingowego,
spotkało markę ponownie w lipcu.
Tego lata Puma była partnerem Turnieju Koszykówki - turnieju
z pulą nagród wynoszącą przeszło 2 miliony dolarów, w którym bierze udział
ponad 60 graczy z doświadczeniem z ligi NBA i 27 drużyn z wyższych uczelni.
Logo dzikiego kota marki było umieszczone na wszystkich strojach zawodników, a
także było dobrze widoczne na trybunach. Zwycięzca konkursu DUNK w turnieju,
Marcus Lewis, otrzymał czek na 40 000 $ wraz z billboardem na Times Square.
Zdarzyło się jednak, że miał on na sobie buty Nike podczas swoich występów, więc Puma
dokonała drobnej aktualizacji, gdy zawodnik świętował swoją wygraną na
Twitterze.
To nieokrzesane, dość surowe podejście do marketingu było
częścią planu, by przeciąć stęchłą i zastałą korporacyjną przestrzeń mediów
społecznościowych i podczas gdy marki zazwyczaj nigdy nie komentują graczy
aktualnie współpracujących z innymi markami, konto @PumaHoops nie wystraszyło
się publikowania śmiesznych i mocno znaczących wpisów na Instagramie związanych
ze zmianą sponsora przez niektórych graczy.
Teraz celem Pumy jest zachęcenie graczy do myślenia o Pumie
w nowy sposób. W większości znają oni markę jako producenta „klasyków” lub po
prostu sportową markę modową. Jeśli firmie się poszczęści, wszyscy zaczną
rozpoznawać Pumę także jako markę treningową, ale z pewnością grupa fanów
obuwia sportowego nie kojarzy jeszcze Pumy jako marki koszykarskiej. Na to
potrzeba wiele czasu.
Mając kilka miesięcy na kontynuację prac nad budowaniem tej
świadomości, Puma planuje udostępnić nowe buty do koszykówki w różnych kolorach
drużynowych, wspieranych przez pełną listę graczy NBA, a także całkiem zwykłych
trenerów i graczy z ulicznych boisk. Tymczasem model Clyde Court został już
wydany w październiku i powoli pnie się w górę, po tytuł marki koszykarskiej
dla linii Puma Basketball.
"Jesteśmy nowicjuszem", powiedział Petrick. "Jednak
uważamy, że można zaskakiwać ludzi tylko raz. Właśnie dlatego chcemy
wykorzystać nową szansę na 100%” – dodaje.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz